← Go Back
Doświadczenie z terenu

Doświadczenie z terenu

Andrzej nie uczy z kolorowych książek

Andrzej Mazur to facet, który zjadł zęby na zarządzaniu ludźmi. Zanim trafił do Rzeszowskiej Kuźni Biznesu, przez dwie dekady kierował zespołami w firmach produkcyjnych na Podkarpaciu. Nie opowiada bajek o idealnych pracownikach, bo wie, że tacy nie istnieją. Jego podejście jest proste: masz problem w firmie, to trzeba go rozwiązać, a nie o nim debatować przez trzy godziny przy kawie.

Na jego zajęciach nie zobaczysz setek nudnych slajdów. Zamiast tego Andrzej bierze marker, podchodzi do tablicy i rozrysowuje sytuacje, które zdarzają się w rzeszowskich firmach każdego dnia. Rozmawiamy o tym, jak dogadać się z brygadzistą, który ma gorszy dzień, albo co zrobić, gdy nowi pracownicy uciekają po pierwszej wypłacie. To są realne problemy, a nie teoretyczne rozważania.

  • Jak dawać polecenia, żeby każdy wiedział, co ma robić od razu.
  • Sposoby na rozmowę z trudnym pracownikiem bez zbędnych kłótni.
  • Układanie planu dnia tak, żeby szef nie musiał siedzieć w robocie do nocy.
  • Budowanie szacunku w zespole bez krzyczenia i straszenia ludzi.

Dlaczego to u nas działa? Bo Andrzej zna specyfikę naszego regionu. Wie doskonale, jak rozmawiać z ludźmi z Rzeszowa, Łańcuta czy Jasionki. To nie są zasady z wielkich korporacji, które u nas kompletnie się nie sprawdzają. To konkretne metody na to, żeby Twoja firma działała sprawniej, a Ty żebyś miał w końcu chwilę spokoju dla rodziny.

W Rzeszowskiej Kuźni Biznesu stawiamy na prawdę. Na zdjęciu widzisz Andrzeja dokładnie tak, jak wygląda podczas pracy – skupiony i gotowy do pomocy. Jeśli masz dość mądrali, którzy nigdy nie prowadzili prawdziwego zespołu, to spotkanie z Andrzejem będzie dla Ciebie dobrym wyborem. On wie, jak to jest brać odpowiedzialność za wynik i za ludzi.

Zarządzanie to po prostu robota, której trzeba się nauczyć. Tak samo jak jazdy samochodem czy obsługi maszyny. My dajemy Ci proste narzędzia, a Ty idziesz i robisz porządek u siebie. Bez lania wody i bez trudnych słów, których nikt nie rozumie.